Nieznani, zapomniani, ocaleni. Na straży pamięci zabytkowej Rossy

Społeczny Komitet Opieki nad Starą Rossą (SKOnSR) nie zwalnia tempa. 18 października na Starej i Nowej Rossie odbyła się kolejna odsłona rozpoznawalnego wydarzenia edukacyjnego „Lekcja historii inaczej”, prowadzonego przez prezesa Dariusza Żyborta. W trakcie prezentacji pokazano pomniki nagrobne odnowione w 2026 r. Materiał historyczny do wydarzenia przygotowali członkowie Dariusz Lewicki i Albert Wołk, tworząc spójną narrację o osobach, których losy splatały się z dziejami ówczesnego Wilna i samej Rossy.

Tegoroczna edycja była wyjątkowa nie tylko dzięki siedemnastu odnowionym nagrobkom, podobnie jak w roku ubiegłym, lecz także z okazji obchodów 225-lecia Cmentarza na Rossie.

Pamięć trwa, gdy ktoś o nią walczy

Uczestnicy wydarzenia otrzymali teczki ze zdjęciami nagrobków wykonanymi przed rozpoczęciem prac konserwatorskich, dzięki czemu mogli na miejscu porównać ich stan przed i po renowacji. Mieli również okazję zobaczyć efekty zaangażowania wielu polskich środowisk i instytucji, w tym wileńskich przewodników, Fundatio Vilnensis Medicorum, Warmińsko-Mazurskiej Izby Lekarskiej, Instytutu Pamięci Narodowej, Fundacji Pomoc Polakom na Wschodzie im. Jana Olszewskiego, Instytutu Polonika oraz licznych darczyńców. W rezultacie wspólnych działań zabytkowe pomniki odzyskały swój historyczny charakter, w dużej mierze profesjonalnej interwencji konserwatora-restauratora Kęstutisa Norkūnasa.

Polskojęzyczni przewodnicy współpracujący ze SKOnSR, a jest ich aż 23, od wielu lat rozpowszechniają wśród turystów cegiełki oraz okolicznościowy medal wydany przez organizację społeczną na rzecz ratowania historycznego cmentarza. Dzięki ofiarom zebranym przez przewodników udało się odrestaurować nagrobki Józefa i Eugenii Monkiewiczów (zm. 1921), Bolesława Wróblewskiego (1841-1881) oraz Ludmiły Koplewskiej (1835-1910), matki Marii Piłsudskiej, pierwszej żony Marszałka Józefa Piłsudskiego. O tym, że nieopodal miejsca spoczynku działaczki Polskiej Partii Socjalistycznej znajduje się grób jej matki, członkowie Komitetu dowiedzieli się dopiero w ubiegłym roku. Wówczas dr Mariusz Kołmasiak, historyk z Muzeum Łazienki Królewskie w Warszawie, sfinansował rekonstrukcję urnę z motywem płomienia na grobie Marii, a także podarował książkę pt. Piękna Pani. Biografia Marii z Koplewskich Piłsudskiej.

Cieszy fakt, że wileńscy przewodnicy wycieczek, odwiedzający Rossę wraz z grupami w sezonie turystycznym, często dostrzegają problemy, które mogłyby pozostać niezauważone, i informują o nich Komitet. Tak było również w przypadku przewodniczki Renaty Kuszlewicz-Jasilionienė. To właśnie ona zwróciła uwagę na uszkodzenie pomnika wybitnego gitarzysty i kompozytora Marka Sokołowskiego (1818-1884). Dzięki środkom własnym SKOnSR udało się odnowić i ponownie zamocować medalion. Warto przypomnieć, że sam pomnik przeszedł kompleksową renowację już w 2010 r. z inicjatywy organizacji non-profit, przy wsparciu znanego piosenkarza Ryszarda Rynkowskiego.

Pan Mirosław Hrybacz z Warszawy odwiedził Rossę w maju 2025 r. W sektorze 7 odnalazł grób swojej prababci, Michaliny Piekarskiej z d. Kuczewska (1869-1930). Ponieważ nagrobek był w znacznym stopniu zniszczony przez upływ czasu i warunki atmosferyczne, zwrócił się do Komitetu i pokrył wszystkie koszty związane z jego renowacją. Nie jest to odosobniony przypadek. Coraz częściej potomkowie i krewni osób pochowanych na zabytkowych nekropoliach kontaktują się ze SKOnSR, aby dowiedzieć się, czy groby ich bliskich przetrwały do naszych czasów. Niektórzy z nich nie poprzestają jednak na samych pytaniach, lecz podejmują konkretne działania, finansowo wspierając prace konserwatorskie i przyczyniając się do ocalenia rodzinnych miejsc pamięci przed całkowitym zniszczeniem.

W przesłanej do stowarzyszenia relacji mężczyzna wyraził żal, że nie będzie mógł odnowić grobu swojego pradziadka, Stanisława Piekarskiego (1863-1920), męża Michaliny. Miejsce jego pochówku nie zachowało się, ponieważ zostało zniszczone podczas katastrofalnej powodzi, która nawiedziła Wilno w 1931 r. Woda zalała wówczas m.in. plac Katedralny oraz niektóre ulice miasta. Poważne straty poniósł również Cmentarz Bernardyński, gdzie część grobów została bezpowrotnie zniszczona przez żywioł.

Zasługi potwierdzone źródłami archiwalnymi

Tymczasem dzięki wsparciu finansowemu Warmińsko-Mazurskiej Izby Lekarskiej, kierowanej wówczas przez prezes Annę Lellę, na początku roku ukazał się słownik biograficzny Medici necropolis Rossa, opracowany przez członka SKOnSR Dariusza Lewickiego. Publikacja już dziś ułatwia odnajdywanie miejsc pochówku lekarzy i innych przedstawicieli środowiska medycznego spoczywających na Rossie.

Warmińsko-Mazurska Izba Lekarska zdecydowała się również sfinansować rewaloryzację nagrobka stomatolog Zofii Marii Gimbutt (1869-1911). Była ona nie tylko lekarką, lecz także aktywną działaczką zaangażowaną w litewskie odrodzenie narodowe i kulturalne. W Litewskim Towarzystwie Sztuk Pięknych pełniła funkcje skarbnika i sekretarza. Działała również w Wileńskim Towarzystwie Artystów Plastyków. W 1907 r. przez pewien czas w jej mieszkaniu mieszkał malarz i kompozytor Mikalojus Konstantinas Čiurlionis. Jakkolwiek jej dorobek ma szczególne znaczenie dla kultury litewskiej, inicjatywę ratowania miejsca jej spoczynku podjęli polscy darczyńcy. Z kolei dwa lata wcześniej powstała w Wilnie fundacja charytatywna Fundatio Vilnensis Medicorum, wsparła konserwację pomnika lekarza pierwszej klasy i medyko-chirurga Antoniego Anioła Awłasewicza (1804-1876).

Nie sposób nie wspomnieć o przychylnym nastawieniu Instytutu Pamięci Narodowej (IPN) do wspierania renowacji miejsc pochówku weteranów walk o wolność i niepodległość Polski. Procedura rozpoczyna się od złożenia wniosku zawierającego szczegółowy opis nagrobka, dokumentację historyczną opartą na wiarygodnych źródłach oraz fotografie miejsca pochówku. Po pozytywnej ocenie wniosku przez komisję i weryfikacji przedstawionych materiałów dana osoba może zostać wpisana do ewidencji osób zasłużonych dla Ojczyzny. Dopiero wtedy możliwe jest ubieganie się o dofinansowanie prac konserwatorskich.

W SKOnSR wyszukiwaniem i dokumentowaniem takich grobów zajmuje się członek Komitetu Dariusz Lewicki. W 2026 r. udało się odnaleźć 14 zachowanych miejsc pochówku osób spełniających kryteria programu, co stworzy podstawę do kolejnych działań renowacyjnych w następnych latach.

W bieżącym roku IPN, jako państwowa instytucja naukowo-badawcza, archiwalna i śledcza, przyznał środki na odnowienie trzech nagrobków. W przypadku Kazimierza Wiktora Młyńskiego (1869-1943) pomocna okazała się zachowana inskrypcja, informująca, że był pułkownikiem Wojska Polskiego, co znacznie ułatwiło proces potwierdzenia jego zasług. Podobnie było w przypadku Władysława Oziewicza (1877-1931), którego stopień wojskowy również został uwieczniony na nagrobku. Służył on w Wojsku Polskim jako podpułkownik piechoty, a za odwagę i zasługi wojskowe został odznaczony polskim Krzyżem Walecznych.

Znacznie trudniejsze okazało się udokumentowanie biogramu Stanisława Pażusisa (1889-1942), ponieważ inskrypcja na jego nagrobku ograniczała się jedynie do podstawowych informacji o pochowanej osobie. Przełomowym źródłem był nekrolog opublikowany w 1942 r. na łamach „Gońca Codziennego”, który potwierdził, że był on inwalidą wojennym. Dzięki tej informacji możliwe było udokumentowanie jego statusu i uzyskanie wsparcia na odnowienie miejsca spoczynku.

Ocalone dzięki czujności

Następstwem współpracy Instytutu Polonika z Warszawy i SKOnSR było przywrócenie dawnego wyglądu nagrobkom szlachcianek Olimpii Ogińskiej z d. Rönne (1830-1861) oraz Jadwigi Biskupskiej z Olewińskich (1846-1911). Oba pomniki należą do najcenniejszych zabytków sepulkralnych Rossy. Ich charakterystycznym elementem są wieńczące je urny, nawiązujące do form nagrobnych powszechnie spotykanych na XIX-wiecznych cmentarzach wileńskich. Przeprowadzone przez polskich konserwatorów prace pozwoliły przywrócić pomnikom znaczną część ich historycznego wyglądu i podkreślić ich wyjątkowe walory artystyczne. Choć renowacja nie została jeszcze całkowicie zakończona, końcowy etap prac jest już bliski realizacji. Długoletnie doświadczenie pozwala mieć nadzieję na pełne przywrócenie tym pomnikom ich dawnej świetności.

Częściowej korekty zatartych i słabo czytelnych inskrypcji oczekuje również odnowiony grobowiec rodziny Kątrymów (koniec XIX w. – początek XX w.), którego renowację wsparła finansowo Fundacja „Pomoc Polakom na Wschodzie” im. Jana Olszewskiego. W mogile spoczywają członkowie starego żmudzkiego rodu szlacheckiego Kątrymów herbu Konopacki.

Pracownia Karoliny Tałuć z Białegostoku, specjalizująca się w metaloplastyce i konserwacji zabytków oraz współpracująca z Fundacją, podjęła się rekonstrukcji zdeformowanego i częściowo zdewastowanego metalowego ogrodzenia otaczającego ten grobowiec. Równocześnie odtworzono także elementy ogrodzenia grobowca rodziny Chlebińskich (koniec XIX w. – początek XX w.), z których część była wcześniej utracona.

Należy zaznaczyć, iż dwa lata temu wolontariusze z Zespołu Szkół Mechanicznych i Budowlanych w Bolesławcu oraz członkowie Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich z oddziału w Bolesławcu uczestniczyli w pracach porządkowych na Rossie. Podczas usuwania samosiewów i krzewów społecznik Dariusz Lewicki, zauważył ten uszkodzony grobowiec, w którym przez powstały otwór widoczna była metalowa trumna. Sytuacja wymagała natychmiastowej interwencji, dlatego zgłoszono potrzebę zabezpieczenia oraz odnowienia obiektu.

Kruche świadectwa dawnych uczuć

Ciekawą zagadkę odsłonił jeden z nagrobków na Nowej Rossie. Początkowo mogło się wydawać, że jest to miejsce pochówku jednej osoby. Uwagę zwracał jednak tajemniczy napis umieszczony na krzyżu: „Nieznany żołn. armii litewsk. 1920”, ustawiony tyłem. Już sam ten szczegół budził wątpliwości i skłaniał do dalszych poszukiwań. Dopiero po uporządkowaniu terenu zaczęły wychodzić na jaw zaskakujące fakty. Okazało się, że z przodu cokołu znajduje się inskrypcja: „Łucja Mironiuk, zmarła 1937 r.”. Wcześniej napis pozostawał całkowicie niewidoczny, ponieważ dolna część pomnika była zasypana ziemią i porośnięta roślinnością. Pojawiło się więc pytanie, dlaczego na krzyżu znajduje się tabliczka poświęcona nieznanemu żołnierzowi, a dodatkowo jest ona skierowana w przeciwną stronę niż inskrypcja upamiętniająca Łucję Mironiuk (1936-1937). Najbardziej prawdopodobne wyjaśnienie wydaje się zarazem proste i smutne. Wszystko wskazuje na to, że krzyż został w przeszłości zabrany z grobu nieznanego żołnierza, a następnie wykorzystany ponownie i zamocowany przy grobie niemowlęcia.

ak i w przypadku poprzedniego nagrobka, do grona odnowionych zabytków należą także dwie dziecięce mogiły ozdobione figurami klęczących, modlących się aniołków. Tego typu pomników zachowało się na Rossie zaledwie kilka. W rejestrze wileńskich cmentarzy odnotowano, że w jednym z tych grobów spoczywa Bohdanek Legowicz (1923-1928). Gdy jednak rozpoczęto prace konserwatorskie, nagrobek był przewrócony, a nazwisko zmarłego niemal całkowicie zatarte. Z tego powodu po renowacji pozostawiono jedynie te litery, które udało się jednoznacznie odczytać, czyli „EGO”. Zachowała się natomiast wzruszająca inskrypcja poświęcona zmarłemu dziecku, świadcząca o bólu i tęsknocie najbliższych: „Cicho odszedłeś niby słonka promień, więcej niczego nie mamy prócz wspomnień. Łez, co gorzkie jak w pierwszym dniu płyną, czemuś nas samych zostawił, dziecino?“

Drugi z odnowionych pomników upamiętnia Bogusławę Giedrojć, zmarłą 21 lutego 1939 r. Napis wskazuje, że zmarła była osobą bardzo młodą. Bardzo podobny nagrobek znajduje się na Cmentarzu Małych Pupojów w Nowej Wilejce. W ubiegłym roku planowano jego likwidację i przeznaczenie miejsca pod nowy pochówek, ponieważ pomnik uznano za bezimienny i opuszczony. Ustawiono już nawet tabliczkę informującą, że zaniedbane miejsca pochówku mogą zostać przeznaczone do ponownego wykorzystania.

Wówczas jedna z mieszkanek zwróciła się o pomoc do członka SKOnSR Dariusza Lewickiego, który podjął interwencję w odpowiednich instytucjach. Po zapoznaniu się z przedstawionymi argumentami Administracja Samorządu Miasta Wilna wszczęła postępowanie wyjaśniające. W sierpniu 2025 r. polecono usunięcie tabliczki oraz wstrzymanie wszelkich działań do czasu zakończenia procedury. Po niespełna trzech miesiącach, nagrobek został wpisany do rejestru dóbr kultury Litwy. Uznano go za obiekt posiadający istotne walory artystyczne. Co ciekawe, jednym z argumentów przemawiających za jego ochroną było podobieństwo do nagrobka Bogusławy Giedrojć zachowanego na Nowej Rossie. Dzięki temu udało się ocalić przed zniszczeniem kolejny cenny przykład dawnej sztuki sepulkralnej i zachować go dla przyszłych pokoleń.

Na szczególną uwagę zasługuje odnowiony na Starej Rossie nagrobek Malwiny Morawskiej (1890-1922), panny, która prowadziła warsztat szewski w ochronce założonej przez księdza męczennika Karola Lubiańca (1866-1942). Ochronka „Dom Serca Jezusowego”, mieszcząca się przy ulicy Dobrej Rady w Wilnie, służyła ubogim dzieciom, a Morawska była jedną z osób tworzących jej codzienność.

Zachowane źródła są skąpe i nie pozwoliły na pełne opracowanie jej biogramu. Jednak ze wspomnień dawnych wychowanków można wywnioskować, że była osobą niezwykle silną fizycznie i budzącą podziw swoją postawą. W pamięci chłopców zapisała się jako znakomita kosiarzka. Zawsze stawała na końcu szeregu kosiarzy, a jej tempo i rozmach były tak imponujące, że nawet najbardziej doświadczeni kosiarze musieli się solidnie napracować, by dotrzymać jej kroku. Konserwacja nagrobka była możliwa dzięki osobom, które nabyły publikację autorstwa Dariusza Lewickiego pt. Dom Serca Jezusowego 1907-1924. Część I. Autor przeznaczał 20 procent dochodu ze sprzedaży każdej książki na odnowę tego pomnika. W ten sposób zebrano 600 euro, a pozostałą część kosztów pokrył SKOnSR.

(Dariusz Lewicki, członek SKOnSR)